czwartek, 22 sierpnia 2013

Przebudzenie


Śniłam dziś w nocy sen - sen o motylach -
wilgotne jeszcze całowały kwiaty,
skrzydła rozkładał apollo niepylak, 
a paź królowej niósł rąbek jej szaty...

Leciutki wietrzyk muskał moje włosy,
przyjemny chłodek w bose stopy szczypał,
trąciłam gałąź z kropelkami rosy -
spadały, jakby ktoś perły rozsypał.

Zbudzony ptaszek zaświergotał raźnie,
mego policzka lekko dotknął motyl -
jeszcze na jawie czułam go wyraźnie...
Nie, to wąsami kot mnie w nos łaskotał.


Wiersze z kotem, 2004, str.42-43

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz