czwartek, 22 sierpnia 2013

Śliczniotek


Jestem prześlicznym, miłym kotkiem
(dlatego zowią mnie Śliczniotkiem),
mieszkam ze swą kocią rodzinką,
a moja pani jest dziewczynką.

Niedawno przykrość mnie spotkała,
bo moja pani gdzieś wyjechała...
Nie będę jadł nic ani pił,
choćbym miał całkiem opaść z sił!

Całe trzy dni spędziłem w szafie -
bez mojej pani żyć nie potrafię,
gdy wróci - już ja jej pokażę!
A ona - biegiem do lekarza...

Ten mnie obracał na wszystkie strony:
Nic nie rozumiem - orzekł zdziwiony.
Nic nie rozumie - i to mnie złości -
ja przecież chory byłem z miłości...


Wiersze z kotem, 2004, str. 30-31

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz