sobota, 12 kwietnia 2014

Starość nie radość...

Zgrzybiały dziadzio przed sklepem geesu
rozpłakał się rzewnie i wyskoczył z dresów -
bo chciałby z żoną
figlować w domu,
ale niestety, zapomniał adresu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz