wtorek, 23 lipca 2013

Urodziny




Przedwczoraj miałem urodziny –
co to się działo, proszę państwa!
Zeszło się chyba z pół rodziny,
zabawa była wprost szampańska.

Przyszły trzy ciotki, brata żona,
siostra ze szwagrem, dziadek z babcią,
sąsiadka, choć niezaproszona...
Był także mój kochany papcio.

Wszyscy prezenty mi przynieśli –
myszki, piłeczki, kocią trawę;
z wrażenia drugi dzień już nie śpię –
bo sam już nie wiem, czym się bawić!

W menu był tort urodzinowy,
paluszki rybne (gotowane),
na deser - serek śmietankowy
i szampan... to jest, woda z kranu.

Zjedliśmy z tortu wszystkie świeczki,
były przepyszne, szkoda słów!
I choć przejadłem się troszeczkę,
dziś urodziny chcę mieć znów...

Wiersze z kotem, 2004, str. 44-45

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz